Dzisiejszy dzień zaczął się dla mnie koszmarnie. Najpierw zaspałem na pierwszą lekcję, bo zapomniałem nastawić budzika. Po drodze do szkoły ochlapał mnie samochód, na co musiałem wrócić do domu, by zmienić spodnie. Na szczęście, samochód ochlapał mnie blisko domu, bo tak to, musiałbym iść z brudnymi spodniami do szkoły.
W szkole wszyscy mnie mają za nudziarza, bo jestem cichy i nieśmiały. Mam tylko dwójkę najlepszych przyjaciół - Liama i Nialla, którzy są dla mnie jak bracia. Wiele razy w szkole zostawałem popychany czy wrzucali mi rzeczy do śmieci, ale to co się stało na pewnej lekcji zmieniło moje życie w piekło.
Zaczynał się właśnie angielski z moją wychowawczynią, panią Smith, która kazała mnie i Nickowi pójść do biblioteki, po jakieś książki. Nick, jest to największy chuligan, a na dodatek wszystkie laski za nim latają. Wiele razy klepał mnie po tyłku, lub głaskał pod ławką po kolanie. Nie protestowałem, a czemu? Bo się bałem. Nie jestem bardzo odważny, wcale nie jestem odważny. Myślałem, że jak coś powiem, to będzie tylko gorzej, więc starałem trzymać się od niego z daleka, ale wszystko poszło na marne.
Gdy byliśmy na korytarzu, Nick pociągnął mnie za rękę i siłą wepchnął mnie do łazienki zamykając przy tym drzwi. Bardzo się wystraszyłem, bo nie wiedziałem co ma zamiar zrobić. Jego bałem się najbardziej, bo jest nieobliczalny.
- No to teraz się zabawimy - powiedział i popchnął mnie na ścianę. Następnie zaczął całować po szyi. Próbowałem się jakoś wyrwać, ale byłem za słaby. Poczułem jak po moich policzkach spływają łzy.
- Nick proszę przestań! - zacząłem krzyczeć, jednak jego ręka zamknęła moje usta.
- Radzę ci się zamknąć kretynie, bo tego pożałujesz. Nikt cię nie usłyszy! Jesteś taki niewinny i słodziutki - szeptał mi do ucha. Zacisnąłem oczy, gdy włożył kolano między moje nogi. - Nie wiesz jak to jest, gdy czegoś pragniesz. Ja pragnę ciebie i mam zamiar teraz to dostać - powiedział zdejmując moje spodnie. Odwrócił mnie przodem do ściany i wszedł we mnie. Krzyknąłem z bólu, za co zostałem uderzony w twarz. - Mówiłem zamknij mordę! - krzyknął wchodząc i wychodząc ze mnie coraz mocniej. Z moich policzków coraz bardziej leciały łzy. Nie minęło nawet 10 minut, a poczułem płyn który wypływał ze mnie. Nick się ode mnie odsunął lekko dysząc, a ja upadłem na podłogę. Po chwili podniósł mój podbródek i patrząc w moje oczy powiedział:
- Powiedz, tylko o tym komuś, a obiecuję ci, że tego pożałujesz. Wtedy będzie jeszcze gorzej niż było teraz, więc lepiej przemyśl, czy zniósł byś, takie coś jeszcze raz. A teraz narka. Powiem pani, że poszedłeś do łazienki i zaraz wrócisz. Pamiętaj gęba na kłódkę! - krzyknął i wyszedł zamykając drzwi. Wtedy z moich ust wydobył się głośny szloch. Dlaczego to spotkało właśnie mnie?! Co ja mu takiego zrobiłem?! Wiedziałem, że nie mogę tego nikomu powiedzieć, bo tak czy siak nikt by mi nie uwierzył. Zostałem z tym sam, całkiem sam, bo przecież nie powiem tego przyjaciołom. Wiem, że mówimy sobie wszystko, ale teraz nie mogę. Muszę zatrzymać to dla siebie, dla swojego dobra. Wstałem i podszedłem do lustra, by zobaczyć na mój policzek, na którym był duży siniak. Następnie zacząłem znowu szlochać. Nawet moje odbicie mnie teraz odrzucało. Brzydziłem się siebie, tak jak nigdy dotąd. Przemyłem twarz i wyszedłem z łazienki, następnie poszedłem w stronę klasy.
Gdy wszedłem wszystkie pary oczy zostały skierowane w moją stronę. Po chwili przy moim boku znalazła się wychowawczyni, która przyjrzała się mojemu policzkowi.
-Boże Harry, co ci się stało w policzek? Masz cały siny - zapytała ze zmartwieniem. Wtedy poczułem, że ktoś się na mnie patrzy, spojrzałem się w prawą stronę i zobaczyłem Nicka, na co moje serce zaczęło bić szybciej.
- Ni-Nic ja tylko uderzyłem się o drzwi od łazienki - powiedziałem trochę się jąkając.
- A byłeś u pielęgniarki?
- Nie, ale nic mi nie jest. To nie pierwszy raz, gdy mam siniaka.
- Dobrze, więc usiądź na miejsce, koło Nicka i zaczynamy lekcje - powiedziała i wskazała mi miejsce. Gdy tylko dowiedziałem się, gdzie mam usiąść, cały zacząłem się trząść. Nie chciałem koło niego siadać, nie po tym co mi zrobił. Bałem się. - No dalej Harry, nie mamy całego dnia - ponagliła mnie nauczycielka, więc zająłem swoje miejsce. Jak tylko usiadłem widziałem chytry uśmieszek na twarzy Nicka, przez co zrobiło mi się niedobrze. Następnie poczułem jego rękę na swoim kolanie, na co podskoczyłem na miejscu.
- Harry wszystko w porządku? - zapytała nauczycielka. Nic nie odpowiedziałem, tylko wstałem i wybiegłem z klasy. Wiedziałem, że będę miał kłopoty, ale to mnie teraz nie obchodziło. Chciałem być jak najdalej od szkoły i Nicka. Gdy tylko wszedłem do domu, pobiegłem na górę i rzuciłem się na łóżko szlochając.
Witam Was z prologiem! Mam nadzieję, że opowiadanie przypadnie Wam do gustu. Na początek chcę powiedzieć, że nie wiem co ile będę dodawać tutaj rozdziały.
To opowiadanie sprawia, że cofam się do mojej przeszłości. Żadne wydarzenie w tym opowiadaniu, nie jest zmyślone, tylko działo się na prawdę. Żeby było jasne, nie piszę tego opowiadania, po to by wzbudzić w was wyrazy współczucia, tylko po to, bym mogła w końcu się komuś wygadać.
Liczę na szczere komentarze i kto wie, może to opowiadanie sprawi, że będziecie mieć szeroko oczy otwarte na świat i co się w nim dzieje. Pozdrawiam xx
omg super ;) na 100% będę czytać ♥ nie mogę się doczekać 2 rozdziału bsdfbshdfbvsfvsbhjfsd @Your_Direction_ + wyłączysz weryfikację obrazkową?
OdpowiedzUsuńProlog jest bardzo świetny, płakałam jak go czytałam
OdpowiedzUsuń