Gdy lekcja się skończyła, szybko się spakowałem i podszedłem do ławki Nialla, który też już zdążył się spakować i pociągnąłem go za sobą do łazienki. Tam miałem pewność, że nikt nas nie podsłucha.
- Czemu do cholery mi nie powiedziałeś, że Louis będzie chodził z nami do klasy? - krzyknąłem. Wiem, że nie powinienem tego robić, ale jestem zdenerwowany.
- Bo się nie pytałeś - odparł krótko blondynek.
-Przecież ja się ciebie pytałem przed szkołą kretynie. Powiedz mi czemu mnie i tym nawet nie raczyłeś poinformować, chociaż dobrze wiedziałeś, że będzie z nami chodził do szkoły, ba nawet tej samej klasy? Na dodatek się ze mną założyłeś o robienie tych pieprzonych kanapek, ale dobra mam gdzieś te kanapki. Po prostu mi powiedz, czemu mi nie powiedziałeś Niall? - zapytałem tracąc już pomału cierpliwość.
- Bo na początku nie wiedziałem, że w ogóle rozmawiasz z kimś przez internet! Dlatego nie wiedziałem, że możesz go znać Harry. Dowiedziałem się wtedy, gdy pokazałeś mi to jego zdjęcie, które ty też zobaczyłeś wczoraj i pierwszy raz zobaczyłeś jak wygląda. Ja go widziałem u nasz w szkole prędzej, bo był się wtedy zapisać. Skąd miałem wiedzieć, ze to on?! Miałem ci powiedzieć jak pokazałeś mi to zdjęcie, ale pomyślałem, że to będzie dla ciebie miła niespodzianka a poza tym kto by się nie założył o kanapki? Ja kocham kanapki. Wiec nie rozumiem o co się wściekasz.
- Niall, to jest niespodzianka, ale nie ta dobra. On wszystko wie rozumiesz. Co jeśli on wszystkim rozpowie co się stało?
- Harry jak on może rozpowiedzieć skoro mówiłeś mi, że on ciebie nie widział bo nie wysłałeś mu swojego zdjęcia? Przecież on nie jest jakimś jasnowidzem. On jest naprawdę w porządku - powiedział Niall posyłając mi lekki uśmiech.
- Wiesz co Niall? - zapytałem i się uśmiechnąłem - Masz rację. Po prostu ja się boję, że jakimś cudem on się dowie, że to ja. Ja naprawdę nie wiem co mam robić. Z jednej strony chciałbym go przytulić i powiedzieć, ze to ja jestem tamten Harry, ale z drugiej strasznie się tego boję. Jeżeli ja bym mu się ujawnił in pewnie chciałby coś z tym zrobić, ale wtedy pewnie Nick by się tego dowiedział i nie tylko mi by się oberwało, ale jemu za pewne też. Nie mogę na to pozwolić Niall. To wszystko mnie przerasta dlatego tak na ciebie nakrzyczałem, za co ciebie bardzo przepraszam. Powinienem być ci wdzięczny za to, że nadal ze mną rozmawiasz i nie odwróciłeś się ode mnie tak jak Liam - powiedziałem i mocno go do siebie przytuliłem.
-Nie masz za co mnie przepraszać Harry. Sam na twoim miejscu, bym już dawno zwariował. Co do Nicka to wydaję mi się, że on ciebie szantażuję, bo wie że się go boisz. Mam jednak nadzieję, że będziesz się starał zaprzyjaźnić z Louis'em, a nie przed nim uciekać i go unikać, bo to nie będzie dobre posunięcie - odparł Niall. Miałem już odpowiedzieć, lecz drzwi do łazienki się otworzyły. spojrzałem w tamtą stronę i napotkałem parę lazurowych tęczówek, które się we mnie wpatrywały, na co odwróciłem wzrok i odsunąłem się od blondynka.
- Umm..Przepraszam jeśli wam w czymś przeszkodziłem, ale chciałem tylko do kogoś zadzwonić, a na korytarzu jest za głośno i nic bym nie słyszał - powiedział szatyn lekko zmieszany.
- Co? - zapytał Niall, lecz po chwili skojarzył o co chodziło chłopakowi - Nie haha to nie jest to na co wygląda, to raczej był przyjacielski uścisk. Ty jesteś Louis prawda? Dużo o tobie słyszałem - powiedział Niall, na co po chwili uderzył się ręką w czoło. Boże co za idiota pomyślałem.
- Tak, ej zaraz jak to dużo o mnie słyszałeś? - zapytał przyglądając się Niall'owi.
- Ja umm,, słyszałem jak dużo lasek o tobie opowiada i trochę nauczyciele. Tak to od nich słyszałem - powiedział na co Louis lekko się uśmiechnął.
- No cóż powiedzmy, że ci wierzę. Tak w ogóle to skądś was kojarzę. Zaraz chodzimy to tej samej klasy tak? - zapytał uśmiechając się. Powiem szczerze, że jego uśmiech był po prostu nieziemski.
- Tak, ja jestem Niall, a ten co tak się ci przygląda, to uroczy Harry - oznajmił na co uderzyłem go z łokcia tak, by Louis nie widział.
- Miło cię poznać Niall i oczywiście ciebie uroczy Harry - powiedział i puścił w moją stronę oczko na co się zarumieniłem.
- Nam ciebie również - odezwałem się po raz pierwszy odkąd zobaczyłem chłopaka.
- Teraz Was naprawdę przepraszam, ale muszę zadzwonić - oznajmił i wyciągnął telefon, wpisując jakiś numer. Po chwili poczułem jak w mojej kieszeni wibruje telefon. Wyciągnąłem z kieszeni telefon i zobaczyłem, że dzwoni do mnie nie kto inny jak Louis. W tej chwili bardzo się cieszyłem, że miałem wyciszony telefon oraz, że chłopak stał do mnie tyłem i mogłem z powrotem schować telefon do kieszeni.
Spojrzałem się na Niall'a i pokiwałem na znak, że chłopak dzwoni do mnie. Po paru sekundach mój telefon przestał wibrować i Louis odwrócił się do nas. W jego oczach było widać smutek, na co mi zrobiło się tez smutno.
- Nie odbiera, pewnie nie może odebrać - powiedział smutno się do nas uśmiechając.
- Spokojnie kolego wiedz, że jak cie kocha to na pewno się odezwie - powiedział blondynek szeroko się uśmiechając przy okazji puszczając mi oczko.
- Tylko, że ja dzwoniłem do przyjaciela - odparł lekko zawstydzony Louis.
- No to co stary. I tak jak kocha to oddzwoni nie przejmuj się. Powiedział Niall i nagle zadzwonił dzwonek. Wyszedłem z łazienki jako pierwszy,a za mną podążali Niall i Louis, którzy wyglądy jakby już się zakolegowali. Szczerze mówiąc to trochę mi to nie pasowało, bo z blondynka to straszna papla, o czym przekonałem się jak tylko Louis wszedł do łazienki, ale z drugiej strony to się ciesze. Bo wiem, że szatyn na pewno nie będzie się czuł samotnie w nowej szkole.
Gdy byliśmy już przed klasą, a nauczyciela jeszcze nie było sięgnąłem po telefon i napisałem krótką wiadomość.
Do Louis : Naprawdę bardzo Ciebie przepraszam, że nie odebrałem, ale niestety nie mieliśmy wolnej przerwy :( Obiecuje, że zadzwonię do ciebie jak tylko wyjdę ze szkoły xx
Nacisnąłem przycisk, po czym spojrzałem na chłopaka, który trzymał już w ręce telefon słodko się uśmiechając.
- No widzisz, mówiłem że jak kocha to napisze - odparł Niall, po czym przyszła nauczycielka i weszliśmy do klasy. Posłałem w jego stronę groźne spojrzenie, na co chłopak wybuchł głośnym śmiechem.
- Panie Horan, jeśli ma pan coś do powiedzenia, żeby klasa się pośmiała to proszę to zrobić ja chętnie posłucham, a teraz proszę się przesiąść do pana Payn'a skoro nie możesz siedzieć spokojnie w ławce z panem Styles'em - oznajmiła na co Niall miał już coś powiedzieć, ale go powstrzymałem.
- Dobrze proszę pani - odparł i ruszył w stronę Liam'a, który nie wyglądał na zadowolonego, że musi siedzieć z blondynkiem w ławce.
Powiem szczerze, że jakby ktoś mi powiedział, że teraz tak będzie wszystko wyglądać to nigdy bym tej osobie nie uwierzył. Trochę jest mi przykro, że Liam woli wierzyć swojemu chłopakowi zamiast mi, ale jego wybór. Później będzie tego żałował. Moje przemyślenia przerwał głos pani Edwards.
- Dobrze. W związku z tym, że tak bardzo Was lubię postanowiłam, że podzielę was na trzy osobowe grupy i razem będziecie musieli stworzyć projekt. I tak zaczęła podawać, kto jest z kim w grupie. Oczywiście nie mogłem być z Horan'em, bo facetka stwierdziła, że nie damy sobie rady. Gdy nadeszła na mnie kolej zacząłem jej uważniej słuchać.
- Panie Styles dlatego, że zostały już tylko trzy osoby łącznie z tobą, to będziesz pracował z panem Louis'em Tomlinsonem oraz Nickiem Grimshawem - gdy tylko to usłyszałem pomyślałem, że to będą najgorsze 2 tygodnie w całym moim życiu.
Witam Was kochani z nowym rozdziałem. Wiem, że on nie jest taki jakiego oczekiwaliście, ale nie chciałam by po prostu za dużo się w nim działo. Nowy rozdział postaram się dodać we wtorek lub środę.
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem. One naprawdę wiele dla mnie znaczą. No cóż do następnego rozdziału kochani xx
O mój Boże na końcu zamarłam...
OdpowiedzUsuńOmg boje sie następnych rozdziałów.
Genialny rozdział, z niecierpliwością czekam na następny xx
@cutelarreh
O jaaa już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ! Kocham Cię @myheroinelarry x
OdpowiedzUsuńo jezu!! hnnhmjh
OdpowiedzUsuńbędzie ciekawie...
czekam na następny
@curlyloveboo
Wow końcówka bardzi mnie przeraziła. Hazz znalazł się w beznadziejnej sytuacji... ale od początku. Harry jest taki głupiutki,bo myśli że Lou wygada wszystko. Prędzej bym się spodziewała tornada niż takiej sytuacji. Cudny moment był w tej toalecie jak Lou zadzwonił do Hazzy. kurde habahaahaaha Nialler prawie wypaplał wszystko. Dziękuje Bogu za Nialla hahaha. Mniej fajny temat to ten z Liamem. Szkoda ze jest taki slepy... I.jeszcze gorszy temat związany z Nickiem. Najgorzej jak Louis będzie chciał złapać kontakt z Harrym,a Nick zacznie go oczerniać,albo znowu zrobi mu krzywdę.... czekam na następny x
OdpowiedzUsuńPs jesteś cudowna x